Urlop, urlop…

Po ponad dwóch miesiącach wszedłem na Forumbridge. Zobaczyłem wpis Olgierda i to mnie trochę zmobilizowało. Miałem takie silne postanowienie, że Notatki prezesa będę prowadził bardzo regularnie. Nie udało się i już się chyba nie uda. Powodem jest oczywiście czas. Ale przeczytany dzisiaj wpis na tyle mnie zmotywował, że siadam i piszę. W tym tygodniu siedzę…

Na herbatę miała wpaść… – wspomnienie o Reni Wajdowicz

„A tu lecą znajomi do nieba Na herbatę dziś mieli tu wpaść” Odeszła Renia Wajdowicz. Próbuję coś napisać i idzie mi to bardzo nieskładnie – w oczach stają łzy. Tyle wspomnień… Inteligencja, klasa, uroda, ciepło, serdeczny uśmiech i niezwykła „karciana smykałka”. Posiadała tytuł brydżowego Arcymistrza, grała bardzo „męskiego”, twardego brydża. To, że grała „do przodu…

Wrocławskie reminiscencje

Zabieram się za ten tekst od dawna. Mijają dzisiaj dwa tygodnie od Ceremonii Zamknięcia Olimpiady we Wrocławiu i mam nadzieję, że spokojnym okiem uda mi się spojrzeć na czas spędzony w tegorocznej Europejskiej Stolicy Kultury (w moim przypadku były to trzy tygodnie). A nie jest to łatwe – dopiero dzisiaj znalazłem spokojną chwilę na powrót…

W stronę brydżystów

O pierwszej części kampanii wyborczej w rozmowie z Markiem Wójcickim. Marek Wójcicki: Co powiesz o tegorocznej kampanii wyborczej? Witold Stachnik: Od początku zgłoszenia swojej kandydatury chciałem, żeby ta kampania była inna – skierowana w stronę brydżystów. Starałem się dotrzeć do jak największej liczby zwykłych uczestników turniejów i z nimi rozmawiać, poznać ich oczekiwania wobec nowego zarządu.…

Czas na kontynuację czy czas na zmiany?

Dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze? – można by zadać sobie pytanie, czytając niniejszy, ostatni przed czerwcowym Walnym Zjazdem, numer Świata Brydża. Jak się domyślam, przekonuje się w nim nas, brydżystów, że wszystko działa jak należy. Nie sposób jednak wyrzucić z głowy całej listy zarzutów. Pojawiają się one już po krótkiej chwili refleksji.…

Szwagierka pyta brydżystę – 2 stycznia 2016 r.

Z Witoldem Stachnikiem rozmawia Elżbieta Szczebak Tytułem wstępu Jestem siostrą żony brydżysty. To jedna z najsympatyczniejszych ról, jaką mam. A dlaczego? Bo mój szwagier ma rozlegle zainteresowania, znam go od lat i obserwuję, jak odkrywa coraz to nowe pasje. Brydż jest jedną z nich – stałą, choć ewoluującą. Patrzę sobie na nią z oddali i…